Wizyta w Kopalni Zofiówka
Na zaproszenie Zarządu Oddziału Katowice Przemysł-Górnictwo członkowie Zarządu Oddziału Warszawa Centrum mieli możliwość nie tylko zobaczyć pracę górnika "na przodku", ale również szkolić się z zakresu prac na wysokości dzięki firmie Faraone oraz poznać zasady doboru środków ochrony indywidualnej dzięki firmie Milwaukee.
Zwiedziliśmy również Hutę Dolní Vítkovice - narodowy zabytek kultury Republiki Czeskiej, znajdujący się w pobliżu centrum Ostrawy.
Nasze przeżycia z wizyty w Kopalni opisała członkini Zarządu Marzena Podpora... nic dodać nic ująć!
To nie była zwykła wizyta w kopalni węgla kamiennego. To było wyjątkowe doświadczenie, które zostaje pod skórą — dosłownie i w przenośni.
Jako uczestnicy z Oddziału Warszawa Centrum mieliśmy wyjątkową możliwość zjechać pod ziemię i zobaczyć środowisko pracy górników z bliska - nie z prezentacji, nie z raportów, ale naprawdę, namacalnie, na przodku.
Już sama droga na dół budziła respekt, ale prawdziwa lekcja zaczęła się dopiero na przodku.
Surowe warunki, pył unoszący się w powietrzu, błoto pod nogami, ograniczona przestrzeń i ruchome wyposażenie stanowisk pracy, które przemieszcza się razem z urobkiem - wszystko to uświadamia, jak wymagająca i odpowiedzialna jest to praca.
Na przodku BEZPIECZEŃSTWO nie jest takie, do jakiego przywykliśmy w BHP - zaliczeniem do odpowiedniego stopnia, kategorii lub klasy zagrożeń naturalnych, określeniem niekorzystnych warunków geologiczno-górniczych w wyrobisku.
Nie jest najładniejszym hasłem na plakacie, ani najlepszym zapisem w procedurze.
Na przodku BEZPIECZEŃSTWO jest inne - jest mega mocniejsze.
Mocniejsze od wskaźnika zagrożenia wybuchem metanu, mocniejsze od wskaźnika zagrożenia wybuchem pyłu węglowego, ryzyka tąpnięć i wszystkich innych określonych w procedurach.
Jest mega mocną praktyką, od której zależy czy dziś wrócisz do domu.
Dzwonek windy. Koniec lekcji.
To moment, w którym zrozumieliśmy rolę służby BHP. Tam, pod ziemią, teoria bardzo szybko zamienia się w mega mocną rzeczywistość, a pokora wobec zagrożeń przychodzi naturalnie.
Wróciliśmy na powierzchnię czarni od pyłu, ubrudzeni, ale przede wszystkim bogatsi o mega wyjątkowe doświadczenie, którego nie da się zdobyć na żadnym kursie, z prezentacji ani podręczników. Z jeszcze większym przekonaniem, że nasza rola w BHP polega przede wszystkim na rozumieniu realnych warunków pracy — także tych najtrudniejszych.
Prace w biurze i prace pod ziemią pokazują dwa skrajne światy BHP. W biurze „odprężenie” oznacza chwilę relaksu dla pracownika.
W wyrobisku „odprężenie” (górotworu) to zjawisko, które może prowadzić do uszkodzeń i realnego pogorszenia bezpieczeństwa jego użytkowania. Ten kontrast najlepiej pokazuje, że w BHP nie ma jednego wymiaru zagrożeń, ryzyka — jest tylko jeden standard: mega najmocniejszy poziom BEZPIECZEŃSTWA.
Ta wizyta zostawiła w nas głęboki ślad i ogromny szacunek dla GÓRNIKÓW.
Dla ludzi, którzy każdego dnia podejmują wymagającą pracę, balansując między technologią, naturą a ryzykiem, jakie niesie ze sobą podziemny świat.
Ich praca pokazuje, że BEZPIECZEŃSTWO rodzi się z wiedzy, profesjonalizmu, dyscypliny, współpracy i zaufania.
Dziękujemy OSPS BHP Oddział Katowice Przemysł - Górnictwo za zaproszenie i możliwość uczestniczenia w tej niezwykłej lekcji. Są doświadczenia, które zmieniają perspektywę, każą zredefiniować pojęcia: BEZPIECZEŃSTWO, — i to było jedno z takich doświadczeń.
Górnikom składamy wyrazy najwyższego uznania i szacunku.
Dzięki Wam jeszcze lepiej rozumiemy, czym naprawdę jest BEZPIECZEŃSTWO pracy.


















